2011/02/01

Skalne duszki.

O labradorach można pisać i pisać, i pisać...
...co też uczyniłam w tym poście na przykład.
Te kamienie nigdy nie przestaną mnie zachwycać.
Za każdym razem, gdy zerkam w labrador - w zależności od kąta padania światła -
wewnątrz dzieją się rzeczy magiczne.


Zupełnie tak, jakby kamień chciał opowiedzieć swoją prastarą historię.
Jakby milion zamkniętych wewnątrz, skalnych duszków wydało z siebie jednocześnie
ciche westchnienie, zamieniające się w ferię barw...


Opowiadają o upale panującym wewnątrz Ziemii, o jej ruchach, o wodzie drążącej skałę...
O tęsknocie za światłem odbijającym się wielobarwnie w strukturze kamienia.


Nic na to nie poradzę. Jestem zakochana.
I trwam w tym stanie już prawie trzy tysiące lat... ;)




Skalne duszki:
labrador
srebro pr.925 i 999