2010/07/28

Tropikalna Wyspa?

Wrocław ostatnimi czasy zmienił się w tropikalną wyspę.
Nie jestem przyzwyczajona do 40 stopni w cieniu i braku jezior (ach te mazurskie przyzwyczajenia...), więc dość ciężko znoszę takie warunki. Ale staram się, jak mogę,
nie dopuścić do rozpuszczenia mojej skromnej osoby... Skrócony czas pracy,
a teraz także urlop, pozwoliły mi znów zajrzeć do mojej skrzyni ze skarbami i natknąć się,
wcale nie przypadkowo, na przepięknie mieniacą się oponkę labradorytu.
Prawda, że przypomina kolorystyką wzburzoną wodę i lasy?



O samym kamieniu pisałam już w tym poście, więc nie będę się powtarzała.
Natomiast jego znaczenie, odwaga, której dodaje, jest w tej chwili dla mnie kluczowe.
Mam przed sobą nie lada wyzwanie, czeka mnie podjęcie bardzo trudnych życiowych decyzji
i mnóstwo pracy z tym związanej. Dlatego bardzo przyda mi się ta odwaga płynąca z wnętrza labradoru... Mam nadzieje, że pracując nad tym wisiorem, uszczknęłam jej choć trochę. :-)
A wisiorem chętnie się z kimś podzielę - jest na sprzedaż.



Wisior w wersji + (chciałam zobaczyć, czy będzie równie ciekawy):



Materiały:
labrador, fluoryty;
srebro pr.925
łańcuszek srebrny pr. 925