Było sobie, dokładnie nie wiadomo kiedy, trzech młodzieńców,
którzy dorośli do wieku, w którym opuszcza się bezpieczną przystań
i rusza w daleki świat.
Każdy z nich zabrał w drogę jedną rzecz z rodzinnego skarbca.
Pierwszy wziął miecz i był to trafny wybór.
Wędrując przez życie, pozostawił za sobą wiele pokonanych smoków,
potworów, czarnych rycerzy.
U kresu wędrówki spoczął na granitowym cokole,
z marsową miną i wyszczerbionym po latach tułaczki wiernym towarzyszem.
Drugi zabrał w daleki świat mieszek pełen złota.
Roztropnie inwestował swój skarb i pozostawił na swej drodze
bogate i dobrze rokujące osady i miasta.
Zmarł w dostatku otoczony licznym potomstwem.
Mieszkańcy sadyb, które pobudował, z niewymuszonej wdzięczności
uwiecznili go w nazwach ulic i skwerów.
Trzeci z braci zabrał z rodzinnego domu lampę.
Szedł z nią przez życie, niosąc ludziom światło.
Światło, które rozjaśniało zmęczone codziennością
i strapione niespodziewanym nieszczęściem twarze.
Szedł daleko, dając sobą radość, ogrzewając bratnie serca.
Światło, którym się dzielił, wzbogacało jednak nie tylko przyjaciół,
którzy byli mu drogą, ale i jego samego.
Dzięki temu mógł nieść swój dar aż do samego końca
i dotarłszy do brzegów Styksu, oczarował nim nawet posępnego Charona.
Przeniósł tę magiczną lampę aż do Krainy Cieni
i jest tam teraz w dobrym, jasnym miejscu, czekając na swoich przyjaciół. *
*Tomasz Lippoman, Legendy Podlasia.
Promień światła:
- cyrkonia;
- srebro pr. 999 i 925; oksydowane i polerowane;
- dostępny.
Ściskam, K.
Ściskam, K.