Nad Bodeńskim zapachniało wiosną,
postanowiłam więc powrócić do wzoru sprzed prawie dwóch lat.
Ważkowa brosza. Tym razem z sodalitami.
A zainteresowanych legendą o wazkach odsyłam do mojego wcześniejszego posta.
Opowieść jest piękna, ale żeby nie dublować zapraszam TUTAJ.