2012/04/17

Męska rzecz

Jakiś czas temu Kikimora poprosiła mnie o naszyjnik dla Jej męża. 
Przyznam szczerze, że chyba pierwszy raz  miałam okazję robić biżuterię dla mężczyzny. 
Całe szczęście charakter naszyjnika miał być zbliżony do słowiańskich i wikińskich ozdób,
co idealnie wpasowuje się w krąg moich zainteresowań i upodobań.

  Urodzinowy prezent miał być surowy w formie, na sznurku i z jak najciemniejszych bursztynów. 
Co prawda Słowianie i Wikingowie raczej nie używali federingów do zapinania naszyjników, 
ale zamożniejsi przedstawiciele tych ludów znali i cenili srebro
oraz wykonane z niego przedmioty.

 Nasi Przodkowie wykonywali z bursztynu zarówno biżuterię dla kobiet, jak i dla mężczyzn.
Bursztynowe, miniaturowe toporki, symbol Peruna, wręczano synom wojowników
w dniu ich postrzyżyn, a także gdy wstępowali do drużyny.
Również dawni Skandynawowie wręczali swoim synom miniaturowe toporki Thora - Miolmiry.
A mit o uwolnieniu Słońca za pomocą topora istniał jednocześnie w obu tych kulturach.

 Bursztynowymi paciorkami ozdabiano nie tylko szyje i dekolty.
Mężczyźni przyczepiali je także do włóczni, pasów, końskich rzędów.

Ewo, dziękuję za sprowokowanie mnie do wykonania męskiego naszyjnika. :-)
Niech się dobrze i długo nosi!
***
Bałtycki bursztyn:
surowe bursztyny bałtyckie;
sznurek bawełniany;
zapięcie srebrne pr. 925;
niedostępny

Ściskam,
K.