Pewien drwal ujrzał zjawę odzianą w spodnie z kory sosnowej i w kabat z igliwia.
Jej włosy, brwi i broda wyglądały jak mech.

Postać była bardzo smutna.
Nie była żebrakiem, bo o nic nikogo nie prosiła -
- ani o pieniądze, ani o jedzenie, picie czy też buty.
Szybko się pojawiała w lesie i jeszcze szybciej znikała.
Razu pewnego o poranku leśniczy kazał drwalom ścinać wysokie wspaniałe sosny,
które miały być sprzedane rozbójnikom na budowę ich chaty.
Kiedy drwale dotknęli piłą pierwszej sosny,
nagle rozległ się w lesie szum i zawodzenie.
- Słyszycie?! Cóż to do licha może być? - spytał leśny.
Drwale milczeli, bo nie wiedzieli, co się dzieje.
Tylko chłop, który przedtem od czasu do czasu tę dziwną zjawę widywał, powiedział:
- To Borówc płacze, bo sosnom dzieje się krzywda.
Drwale rzucili na ziemię piły i siekiery, i dali drzewom spokój.
A rozbójnicy stali się porządnymi ludźmi.*
* Alojzy Nagel, Matka Przyroda i jej dzieci.
Uprzejmie informuję, że przy produkcji tego kompletu nie ucierpiało żadne drzewo:
ani sosna, ani brzoza (listki), ani dąb, ani... :-)
Borówc nie miał więc powodów do płaczu.

Aczkolwiek muszę się pożalić, że jego płacz nie pomógł drzewom w "moim" lesie...
Gdy ostatnio wybrałam się na spacer, zobaczyłam cmentarzysko zamiast lasu.
Bardzo smutny to widok.
Pocieszające jest jedynie to, że zaraz obok posadzono nowe drzewa...

Się zieleni:
ręcznie formowane listki ze srebra pr. 999, oksydowane i przetarte;
naturalny zielony onyks;
srebrne sztyfty z barankami pr. 925;
kolczyki ok. 55mm długości,
naszyjnik: liść 40x30mm oraz 58cm łańcuszek srebrny pr. 925;
dostępne

Uściski!
K.
Jej włosy, brwi i broda wyglądały jak mech.

Postać była bardzo smutna.
Nie była żebrakiem, bo o nic nikogo nie prosiła -
- ani o pieniądze, ani o jedzenie, picie czy też buty.
Szybko się pojawiała w lesie i jeszcze szybciej znikała.
Razu pewnego o poranku leśniczy kazał drwalom ścinać wysokie wspaniałe sosny, które miały być sprzedane rozbójnikom na budowę ich chaty.
Kiedy drwale dotknęli piłą pierwszej sosny,
nagle rozległ się w lesie szum i zawodzenie.
- Słyszycie?! Cóż to do licha może być? - spytał leśny.Drwale milczeli, bo nie wiedzieli, co się dzieje.
Tylko chłop, który przedtem od czasu do czasu tę dziwną zjawę widywał, powiedział:
- To Borówc płacze, bo sosnom dzieje się krzywda.
Drwale rzucili na ziemię piły i siekiery, i dali drzewom spokój.A rozbójnicy stali się porządnymi ludźmi.*
* Alojzy Nagel, Matka Przyroda i jej dzieci.
Uprzejmie informuję, że przy produkcji tego kompletu nie ucierpiało żadne drzewo: ani sosna, ani brzoza (listki), ani dąb, ani... :-)
Borówc nie miał więc powodów do płaczu.

Aczkolwiek muszę się pożalić, że jego płacz nie pomógł drzewom w "moim" lesie...
Gdy ostatnio wybrałam się na spacer, zobaczyłam cmentarzysko zamiast lasu.
Bardzo smutny to widok.
Pocieszające jest jedynie to, że zaraz obok posadzono nowe drzewa...

Się zieleni:
ręcznie formowane listki ze srebra pr. 999, oksydowane i przetarte;
naturalny zielony onyks;
srebrne sztyfty z barankami pr. 925;
kolczyki ok. 55mm długości,
naszyjnik: liść 40x30mm oraz 58cm łańcuszek srebrny pr. 925;
dostępne

Uściski!
K.