2012/01/21

Królowa Karo / Queen of Diamonds

Wtem Piątka, który przez cały czas rozmowy pilnie obserwował ogród poprzez liście drzew, 
krzyknął głosem pełnym lęku: "Królowa, Królowa idzie!" 
Trzej ogrodnicy natychmiast padli twarzami do ziemi. 
W dali dał się słyszeć szmer licznych kroków, zmieszany z głośnym gwarem rozmów. 
Zaciekawiona Alicja spojrzała ku nadchodzącemu dworowi, 
bardzo rada z tego, że pozna Królową.

Pochód rozpoczynało dziesięciu żołnierzy z halabardami w ręku - były to trefle. 
Wszyscy byli tego samego wzrostu co ogrodnicy. Korpusy ich były kształtne, chociaż prostokątne,
 tylko najzupełniej płaskie. Ręce i nogi sterczały na rogach.

Za nimi szło dziesięciu wspaniale ubranych dworzan, diamenty lśniły na ich szatach, 
kiery zdobiły ich płaszcze. 
Wszyscy szli dwójkami i otwierali drogę królewskim dzieciom. Dzieci było dziesięcioro.
Para za parą, szły dostojne, radosne, w podskokach.
Na sukniach ich był bogaty haft z kierów.

Za dziećmi postępowali goście.
Przeważnie byli to królowie i królowe. Wśród zaproszonych znajdował się także Biały Królik.
Był podrażniony, zdenerwowany, coś opowiadał i śmiał się ze wszystkiego, co ktokolwiek mówił.
 Przechodził bardzo blisko Alicji, lecz jej nie zauważył.

Za gośćmi kroczył dostojnie Walet Kier.
Niósł na aksamitnej, karmazynowej poduszce królewską koronę.
Dopiero za nim zjawiła się dostojna para: Król i Królowa Kier.*

* Lewis Caroll, "Alicja w Krainie Czarów"


I chociaż moja królowa to zdecydowane Karo, praca nad nią przypominała mi bezduszność,
okrucieństwo i niechęć do współpracy carollowskiej Królowej Kier. 
Owa markiza Swarovskiego przyprawiła mnie o bóle głowy i krew na rękach.
Ale - mimo skromnego efektu końcowego - zimowa wiedźma, bo przecież nie Biała Królowa ;-), wygrała... ;-)


Królowa Karo / Queen of Diamonds:
Swarovski crystal red magma 
oksydowane i polerowane srebro 999 / oxidated and polished fine silver
rzemień / wrap
dostępna / avaliable

Ściskam i życzę miłego weekendu!
K.