Było to za czasów pogańskich.
Przy drodze rosły blisko siebie dwa drzewa: dąb i lipa.
Olbrzymi dąb rzekł do o wiele mniejszej od niego lipy:
Przy drodze rosły blisko siebie dwa drzewa: dąb i lipa.
Olbrzymi dąb rzekł do o wiele mniejszej od niego lipy:
- Jaka ty jesteś słaba i niemądra. Twoje gałęzie może złamać każdy chłopak
i nie potrafisz się odpędzić nawet od maleńkich pszczół.
i nie potrafisz się odpędzić nawet od maleńkich pszczół.
- Trudno, taki jest już mój los.
Szydzenie dębu słyszały wróble, które prędziutko poleciały powiadomić o tym Swantewida, wielkiego pogańskiego boga. Swantewid, kiedy to usłyszał, bardzo się rozgniewał,
zawołał Parona, boga burz i piorunów, i rzekł do niego:
- Musisz szybko gnać i ukarać dąb.
Paron posłusznie wsiadł na swego czarnego konia i popędził w kierunku dębu. Z pyska konia buchał ogień, spod jego kopyt leciały iskry, a z pyłu, jaki zostawił w ślad za sobą, powstała wielka czarna chmura, tak że zrobiło się ciemno niczym pod wieczór.
Kiedy Paron był blisko dębu, posłał ze swojej broni strzałę i od razu dąb się rozszczepił
od góry do dołu.

Za chwilę słoneczko zaświeciło i znów się rozwidniło.
Przy rozszczepionym dębie stała wystrojona w białe kwiatki lipa.
Po drugiej stronie drogi rosły buk i leszczyna. Leszczyna powiedziała do buka:
- Nigdy nie trzeba się śmiać ze słabszych.
Buk milczał, nie rzekł nic.*
Bransoletka powstała jako przykładowa praca ilustrująca "Moją Duszę",
wyzwanie Kreatywnego Kufra, do udziału w którym serdecznie zapraszam!
Dlaczego zdecydowałam się na taką jej formę?
Ponieważ mój duch jest nieokrzesany i zmienny: czasami dumny i niemiły - jak dąb z przypowieści,
a czasami słaby i delikatny - jak smutna lipa. Nierzadko płacę wysoką cenę za swoje błędy,
ale jednocześnie potrafię się do nich przyznać i przeprosić.
Moja rogata osobowość sprawia, że jestem uparta i konsekwentna, również w uczuciach.
Bardzo szybko przywiązuję się do ludzi, a jednocześnie cierpię katusze w tłumie. Lubię samotność,
ale nie potrafię żyć bez bliskich mi osób.
Uwielbiam przyrodę
(stąd kolorowe, od fioletowoniebieskich po złociste szafiry, ukazujące jej różnorodność),
jestem naturowierczynią (stąd motyw dębu), dla której droga to cel sam w sobie...
Więcej o mnie mogą powiedzieć ludzie,
którzy mnie znają i patrzą na mnie z innej perspektywy, niż ja sama. :-)
Bransoletka Dąb / Oak bracelet:
ręcznie wykonane liście i żołędzie ze srebra pr. 999 / hand made from the sratch fine silver leaves and acorns
dwa srebrne łańcuszki pr. 925 / two sterling silver chains
naturalne szafiry / natural sapphires
oksydowana i polerowana / oxidated and polished
dla siebie samej / my own
ręcznie wykonane liście i żołędzie ze srebra pr. 999 / hand made from the sratch fine silver leaves and acorns
dwa srebrne łańcuszki pr. 925 / two sterling silver chains
naturalne szafiry / natural sapphires
oksydowana i polerowana / oxidated and polished
dla siebie samej / my own
* Alojzy Nagel, "Matka Przyroda i jej dzieci"


Bransoletka jest piękna :-) Niezwykła ...
OdpowiedzUsuń na zawszePiękna! Wspaniale pokazałaś prawdziwą siebie.
OdpowiedzUsuń na zawszeA ręcznie robione liście i żołędzie są fantastyczne! Podziwiam Twoje umiejętności i cierpliwość, naprawdę wspaniale Ci wyszły!
To właśnie Twoja bransoletka popchnęła mnie dziś kolorystycznie, do zrealizowania tego starego pomysłu.... Dzięki! :)
Usuń na zawszełomatko, ale cudo!!! tak jak piszesz, ciężka i delikatna zarazem!
OdpowiedzUsuń na zawszeCzarująca bransoletka. Fantastyczne połączenie detali...
OdpowiedzUsuń na zawszeJestem pod ogromnym wrażeniem całego postu i podziwiam Twoją pracę ze wszystkich sił - bardzo mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeSerdeczne dzięki :)
Usuń na zawszeBransoletka jest przepiękna. I bardzo ładnie ją (i siebie) opisałaś. Mam wrażenie, że znalazłabym w Tobie bratnia duszę ...;)
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję. A bratnia dusza...hm kto to wie? Nic straconego. :)
Usuń na zawszeWszystko co bym chciała napisać będzie za mało - PIĘKNA !
OdpowiedzUsuń na zawszeprzepiękna bransoletka i bajeczny po prostu opis (i jej i ciebie :)).
OdpowiedzUsuń na zawszeChociaż ja to bym chętnie zobaczyła bransoletkę lipową :D jako że lipa (i sosna) to moje ulubione drzewa :D
uściski ^^
Lipę też lubię. Poczekam, aż znów pojawią się na niej liście, a potem kwiatki... :)
Usuń na zawszeLiście dębu, żołędzie i kolorowe kropelki - piękne! Jaestem pod wrażeniem Twojej biżuterii.
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję :)
Usuń na zawszepięknie ubrana w słowa i oprawiona w srebro...
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję. Cieszę się, że Ci się podoba to, co czasami tutaj wypisuję i pokazuję. :)
Usuń na zawsze...majstersztyk
OdpowiedzUsuń na zawszeAaaaaale ona jest cudowna <3 zakochałam się w tych kolorach i listkach! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki. :)
Usuń na zawszeDąb to od zawsze moje ulubione drzewo, nigdy nie kojarzyłam go z zarozumiałością i szyderstwem. Raczej z pozytywnie pojęta siłą, ostoją, potęgą. Nie znałam tej legendy. Żal mi tylko lipy, która ma też pozytywną energię.
OdpowiedzUsuń na zawszeTeraz się dopiero doczytałam, że to bransoletka. Na zdjęciach wygląda masywniej, co najmniej na naszyjnik. Barwy jak najbardziej dębowe. Jedyny, oczywiście jak dla mnie dysonans stanowią rubinowe krople. Jeśli możesz proszę wytłumacz mi swój zamysł.
Całość bardzo leśna i wykonana w porozumieniu z dębem.
Dla mnie dąb również jest symbolem mądrości i siły, ale chętnie odkryłam jego inne oblicze (dzięki łowickim legendom). Myślę, że każdy z nas ma dwa oblicza, choćby nie wiem jak się starał być zawsze sobą...
Usuń na zawszeCzerwone szafiry (bo wszystkie użyte tu kamienie to szafiry) symbolizują tę moją stałość i konsekwencję uczuciową. Ponieważ bransoletka miała nie tylko nawiązywać do przyrody, ale także do mnie samej, wkomponowałam także ten malinowy odcień. I nie jest masywna, żałuję, że nie potrafię zrobić dobrego zdjęcia na ręku - jest delikatna, chociaż liście są mocnym, silnym akcentem.
Mam nadzieję, że rozwiałam Twoje wątpliwości. :)
a mi się podoba taka jaka własnie jest:)
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję. :)
Usuń na zawszeDziękuję za ciepłe słowa. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJestem oczarowana tą bransoletką. Kształty, kolory, wszystkie detale tworzą niesamowitą całość!
OdpowiedzUsuń na zawszeTwój blog to jedyne miejsce, gdzie wyłączam hałasujących w ajtunsie jazzmanów na rzecz obecnej tu muzyki.
OdpowiedzUsuń na zawszeBransoletka przepiękna, tak samo opowieść.
BTW, sama mam "dębowy" pierścionek, dla mnie to drzewo jest przede wszystkim symbolem wytrzymałości- fizycznej i psychicznej. :)
Ja z kolei z takiej muzyki czasami rezygnuję na rzecz wrzeszczących facetów i hałasujących jazzmanów. :) Koniecznie musisz mi pokazać ten pierścionek! Uwielbiam dębowe motywy zawsze i wszędzie. :)
Usuń na zawszeProszę bardzo: http://img600.imageshack.us/img600/2740/p1050028o.jpg
Usuń na zawszeWOW, piękny! Te listki....ach!
Usuń na zawszeTeż tak sądzę. ;) Masz jakieś podejrzenie, co to może być za kamyczek? Na myśl przychodzi mi tylko malachit, ale ja się nie znam.
Usuń na zawszePatrzę na Twoje tęczowe szafiry i się nie mogę nadziwić, że występują w tylu kolorach. :)
Na pierwszy rzut oka też wydaje mi się, że to malachit. Ale pewności nie mam, musiałabym chyba zobaczyć na żywo. :)
Usuń na zawszeA szafirki są naprawdę niesamowite, mogą mieć kolor biały, bezbarwny (leukoszafir), jasnoróżowy, czerwonawy, pomarańczowoczerwony (paparadża tzw. hiacynt), purpurowy, fioletowy (ametyst wschodni), fioletowoniebieski (szafir kaszmirski), zielony (szmaragd wschodni), jasnoniebieski (akwamaryn wschodni), szary, brunatny, czarny albo nawet dwubarwne (szafir arbuzowy). :) Cała tęcza. ;)
Wspaniała bransoletka w niesamowitym klimacie :) pozdrawiam cieplutko. U mnie śnieg sypie hihi.
OdpowiedzUsuń na zawszePoczułam mocny powiew jesieni... ale tej złocistej! Piękna praca, na to czekałam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWprost nie mogę się nadziwić ile niesamowitych szczegółów można umieścić w jednej bransoletce :)
OdpowiedzUsuń na zawszeZa kazdym razem zaskakujesz mnie pomyslami. Bransoletka zjawiskowa, liscie i zoledzie sa nadzwyczajne.
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam
No szczęka opada. Cudowna!
OdpowiedzUsuń na zawszeDzię-ku-ję! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMam wrażenie, że moje słowa uraziły Cię, w żadnym wypadku nie miałam takiego zamysłu. Malinowy odcień tylko zaintrygował mnie. Nie wiedziałam, że szafiry mogą mieć takie odcienie. Kojarzyłam go raczej z rubinem.
OdpowiedzUsuń na zawszeZdjęcia robisz śliczne. Wszystko widać bardzo dokładnie, w tym wypadku, zmylił mnie brak odniesienia, no i może pojmowana przeze mnie moc dębu.
Mimo, że mieszkam tak blisko nie znałam legend łowickich. No i proszę ile człowiek może się dowiedzieć z internetu, przebywając z tak interesującymi ludźmi jak Ty.
Pozdrówki.
Ojej, absolutnie nie uraziło mnie nic, co napisałaś, dlaczegóż miałoby? Zapytałaś o szafiry i ich znaczenie a ja odpowiedziałam. :) Jeśli odniosłaś wrażenie, że coś jest nie tak, to naprawdę przepraszam, ale absolutnie nie miałam takiego zamiaru. :) Wiem, że lubisz konkretne odpowiedzi, dlatego mam nadzieję, że moja była wyczerpująca. :)
Usuń na zawszePiękna bransoletka! Dziękuję za udział w moim candy na nowy rok, życzę powodzenia jak przyjdzie czas losowania :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeNo to się cieszę, że wszystko OK. czasem coś bezmyślnie palnę.
OdpowiedzUsuń na zawszeOdnośnie mojej "laluni", pod koniec szycia tej serii, myślałam, że ją uduszę. Nie przepadam za lalkami, a ta konkretna damula dała mi do wiwatu (całe mieszkanie w nitkach), chyba dlatego ma tak brzydką minę. Sama jutro zobaczysz.
Piękna bransoleta. Urzekły mnie te ręcznie robione żołędzie;) I piękna przypowieść, szkoda, że te stare wierzenia zagubiły się i tak mało o nich wiemy/znamy.
OdpowiedzUsuń na zawszePrzepiękna! Aż brak mi słów. Jestem zauroczona i zachwycona :) Zwłaszcza liście i żołędzie niezwykle przypadły mi do gustu :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie.