2011/05/04

Kolejne niebieskości - zamówienie.


Wiem, że bardzo dużo tu ostatnio wszelkich odcieni niebieskiego...
Nic na to nie poradzę.
Nie dość, że ostatnio bardzo do mnie przemawia kolor z angielskiego zwany "navy",
to jeszcze tak się składa, że spłynęło kilka "niebieskich" zamówień.
Jak na przykład to na bransoletkę. :)


M. należą się podziękowania za ogromną cierpliwość,
albowiem bransoletka miała być gotowa dawno temu...
Z przyczyn zależnych ode mnie stało się tak, że dopiero teraz zaistniała w całości.


Niebieskości w postaci marmurku, jadeitu, lapisu lazuli, turkusu,
kwarcu mszystego i niebiańskiego oraz górskiego jaspisu (chyba niczego nie pominęłam?), umocowałam na srebrnym warkoczu, a całość przyciemniłam i lekko przetarłam.


Na zdjęciach jest efekt zadowalający mnie, natomiast na specjalne życzenie M.,
srebro zostało doprowadzone do stanu prawie sprzed oksydowania. :)

Obiecuję, że w następnym poście nie będzie niebieskości! :D
Ściskam!
K.