2011/05/03

And the Winner is... /A Zwycięzcą jest...

...ale od początku. :)

Wasze zgłoszenia były do ostatniej chwili trzymane w pilnie strzeżonym i szczelnie zamkniętym....słoiku. ;)
Nastąpiło....wstrząśnięcie i zmieszanie
oraz przetransportowanie słoja w Ściśle Tajne Miejsce losowania.


W owym Ściśle Tajnym Miejscu polegiwała po obiadku
nasza cudowna Komisja Cukierkowa:
Mil i Murzyn.


Maszyna losująca została włączona,
a słój - pod bacznym okiem Komisji - został otwarty...


Komisja sprawdziła, czy przypadkiem nie trąci on zdechłą myszą
(wszak byłaby to gratka dla M&Msów)...


...jednak nie stwierdziwszy obecności żadnych przekąsek przystąpiono do Czynu.


Milutek trochę zamieszał...


...i zabrał się za wyłanianie Zwycięzcy!


Bardzo dobrze mu szło...


...aż za dobrze, rzekłabym.


...bo do akcji musiał wkroczyć Fotografik, czyli ja we własnej osobie, i uratować bilecik z nickiem Zwycięzcy przed niechybnym pożarciem!


Ostatecznie, po wielu prośbach i sugestiach,
Komisja postanowiła nie pożreć karteczki
i zaprezentować Wam Zwycięzcę, a raczej Zwyciężczynię
pierwszego rozdawnictwa w Śliwkowych Trzewikach:

Gratuluję ORIN!!! :)


Bardzo proszę, napisz do mnie maila - ustalimy szczegóły wysyłki etc. :)

Ściskam Was mocno i zapraszam na kolejne Rozdawnictwo - spodobało mi się, kotom spodobało się losowanie, więc pewnie niebawem znowu coś oddam...
Wasza K.


Ps. Nic nie motywuje bardziej, niż radość i zachwyt osoby, do której trafia moja biżuteria.
Wisior "Niebo" trafił w ręce Davida z USA, który obdarował nim swoją Ukochaną.
Oto ich podziękowanie dla mnie:



Ach...
Thank You, David, one more time. :)