Dziś Światowy Dzień Kota.
Z tej okazji przedstawiam Wam wszystkie nasze Koty! :D
Niestety jeden z nich, zanim osiągnął dorosłość, został wezwany przez Kociego Boga...
Oto seniorka Solka (zwana Kitą, Kicią lub Solniczką),
moja pierwsza i jedyna jak dotąd przedstawicielka płci żeńskiej.
Znalazłam ją w Andrzejki, nad ranem, na chodniku (oj wracałam z imjprezy, noo... :P).
Wyła tak niemiłosiernie, że musiałam ją wziąć. Miała wtedy może z 6 tygodni.
Dziś jest dostojną, ośmioletnią damą, która przeżywa swoją drugą młodość,
odkąd niespodziewanie pojawiły się obok niej dwa Norwegi...
moja pierwsza i jedyna jak dotąd przedstawicielka płci żeńskiej.
Znalazłam ją w Andrzejki, nad ranem, na chodniku (oj wracałam z imjprezy, noo... :P).
Wyła tak niemiłosiernie, że musiałam ją wziąć. Miała wtedy może z 6 tygodni.
Dziś jest dostojną, ośmioletnią damą, która przeżywa swoją drugą młodość,
odkąd niespodziewanie pojawiły się obok niej dwa Norwegi...
Kita jest matką 6 wspaniałych kociąt (za które bliższa i dalsza rodzina bardzo wdzięczna jest!).
Później pojawiły się M&Msy: Mel i Mil. Dwaj Bracia.
Podwójne spełnienie mojego wieloletniego marzenia o Kocie Norweskim Leśnym.
Podwójne spełnienie mojego wieloletniego marzenia o Kocie Norweskim Leśnym.
Niestety Melonek w dniu swojej 10 miesięcznicy urodzin został uśpiony...
Nie będę się wdawać w szczegóły tej bardzo nieprzyjemnej sprawy,
ale był baaaaaaaardzo poważnie chory i nie chcieliśmy przekroczyć tej cienkiej granicy
między ratowaniem kota, a męczeniem go.
Nie będę się wdawać w szczegóły tej bardzo nieprzyjemnej sprawy,
ale był baaaaaaaardzo poważnie chory i nie chcieliśmy przekroczyć tej cienkiej granicy
między ratowaniem kota, a męczeniem go.
Jestem pewna, że trafił do Kociego Raju. Ten Kot naprawdę był moim Przyjacielem.
Zasnął cichutko w moich ramionach...
Zasnął cichutko w moich ramionach...
W czerwcu 2011 skończyłby 2 lata.
I tak Miluś został sam... bardzo tęsknił do Brata, do drugiego kotka.
Niesamowicie się do nas wtedy przywiązał.
Jest przytulanką, pluszaczkiem i głuptaskiem w jednym.
Nienawidzi szczotki ;) i siedzenia na kolanach, ale oddałby wszystko za pieszczoty i głaskanie, podczas gdy on leży na książce, którą akurat czytam, czy na klawiaturze laptopa. ;)
Namiętnie popija ze szklanek, kubków, wazonów etc.
i wyrzuca jedzenie na podłogę - bo przecież prawdziwy kot nigdy nie je z miski.*
Niesamowicie się do nas wtedy przywiązał.
Jest przytulanką, pluszaczkiem i głuptaskiem w jednym.
Nienawidzi szczotki ;) i siedzenia na kolanach, ale oddałby wszystko za pieszczoty i głaskanie, podczas gdy on leży na książce, którą akurat czytam, czy na klawiaturze laptopa. ;)
Namiętnie popija ze szklanek, kubków, wazonów etc.
i wyrzuca jedzenie na podłogę - bo przecież prawdziwy kot nigdy nie je z miski.*
Ulubiona zabawa?
Przewracanie butelek z wodą i sprawdzanie czy się wyleje oraz polowanie na nakrętki tychże. :>
W czerwcu 2011 Milutek skończy 2 lata.
Przewracanie butelek z wodą i sprawdzanie czy się wyleje oraz polowanie na nakrętki tychże. :>
W czerwcu 2011 Milutek skończy 2 lata.
A ponieważ nie tylko my ubolewaliśmy nad stratą Melonka, ale także nasi przyjaciele z Klubu Kotów Norweskich Leśnych i innych instytucji - Miluś dostał nowego Brata. Przyszywanego.
Poznajcie Donalda, zwanego pieszczotliwie Murzynem. ;)
Poznajcie Donalda, zwanego pieszczotliwie Murzynem. ;)
Istny szatan, na którego zresztą wygląda, prawda? ;)
To także kot potwierdzający tezy z książki Pratchetta - słyszy otwieranie lodówki
nawet z najbardziej oddalonego miejsca w domu, zza zamkniętych drzwi!
nawet z najbardziej oddalonego miejsca w domu, zza zamkniętych drzwi!
Kradnie wszystko, co szeleści, a nawet jeśli nie szeleści, a jest akurat hmm....skórzaną rękawiczką, niedużą torebką - kopertówką lub czymkolwiek co da się złapać w zęby
i przebiec z tym do kryjówki, bez potykania się. ;)
i przebiec z tym do kryjówki, bez potykania się. ;)
Ulubiona zabawa?
Przyjmowanie kształtu naczynia, w którym się znajduje. :]
W grudniu 2010 skończył rok.
Od tamtej pory M&Msy II tworzą tandem, który prześciga się namiętnie w wymyślaniu coraz to lepszych psot i zabaw. Do tandemu dołączyła również Kita, która po sterylizacji (odwlekanej bardzo i niechcianej, ale koniecznej) przeżywa z nimi swoją drugą młodość.
Nie posiadam najbardziej aktualnych zdjęć - podczas naszego "germańskiego wygnania" wszystkie trzy koty mieszkają u moich Kochanych Rodziców (buziaki Mamutku i Tatku, wiem że czytacie).
Z Kotami rozmawiam jednak przez Skajpa. :D
Z Kotami rozmawiam jednak przez Skajpa. :D
Mój Małż szanowny jeszcze o tym nie wie, ale gdy tylko nasze życie powróci z walizek
do normalnego trybu (a to nastąpi może za kilka lat...patrząc optymistycznie?),
zamierzam wzbogacić nasze kocie towarzystwo o jeszcze jedną Dziewczynkę... :)
Ale o tym póki co - cicho sza!
do normalnego trybu (a to nastąpi może za kilka lat...patrząc optymistycznie?),
zamierzam wzbogacić nasze kocie towarzystwo o jeszcze jedną Dziewczynkę... :)
Ale o tym póki co - cicho sza!
Wszystkim Waszym i naszym Pluszaczkom, Sierściuszkom i innym kocim Włochaczom życzę
zawsze pełnej miski, kochającego człowieka do dręczenia i niekończących się pomysłów na zabawy! :)
zawsze pełnej miski, kochającego człowieka do dręczenia i niekończących się pomysłów na zabawy! :)
*"Kot w stanie czystym" Terry Pratchett







