2011/02/15

Wahadło z...

...ametystu, a nie z mosiądzu.*

Na specjalne życzenie oraz według szczegółowych wskazówek Gosi,
powstało coś czarownicującego.
Proste, ponętne i prześliwkowe.
Miało być coś ala magiczne wahadełko, z ametystów,
skromne i naładowane pozytywną energią.
Na prezent.

Spróbowałam.
Smaczne?


O ametystach i ich zbawiennych właściwościach
(zwłaszcza, gdy mamy słabość do trunków wszelakich)
pisałam tutaj na przykład.


Wybaczcie słowobrak, ale jakoś tak nie mam dziś weny...


Wahadło:
1 kropla i 10 brioletek fioletowego ametystu,
srebro pr.925 i 999,
szczypta śliwkowych trzewików.


* jak to dawno temu śpiewała Edyta Bartosiewicz.