2010/10/17

Czerwone wino część II.

Jakoś tak wyszło, że znowu maltretuję liście, granaty i oksydę.
Chyba szukam, nie do końca świadomie, projektu nadającego się na moją ślubną biżuterię.
Uwielbiam długie kolczyki. Może to będą te...?
Wszak oddziaływanie granatów na seksualność i sensualność ludzkiego organizmu
przemawia na korzyść w obliczu nocy poślubnej... ;-)



Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości, nie usprawiedliwia mnie nawet fakt "pierwszego razu"
i braku odpowiednich narzędzi, jeśli chodzi o osadzanie cyrkonii w srebrze...
Ale dzięki temu są moje, chropowate i nieidealne. Jak ja.
Celowo też nie polerowałam liści - niemal niezauważalnie mienią się kolorami tęczy,
pozostając przy tym tajemniczo ciemne.
Ukryte w cieniu, ale jednak łapiące pojedyncze promienie słońca...





"Czerwone wino" cz. II
  • Srebro pr. 999, 925
  • naturalne granaty
  • cyrkonie - markizy w kolorze granatu