...nie próżnuję.
Robię cokolwiek, by zająć myśli i ręce.
Czekam nie tylko na nową dostawę srebrnej gliny i powrót R. z delegacji, ale także na jeden z najważniejszych dni w naszym życiu - ślub.
Jak na nas przystało, grudniowy, śnieżny i mroźny. :)
Ale o tym innym razem.
Dziś skromny przerywnik. To chyba druga czy trzecia bransoletka, jaką w życiu zrobiłam.
Powód jest prosty - sama nie noszę tego typu ozdób.
Ale sprawiło mi wiele frajdy dobieranie kamyków i koralików do tej formy.
No i przez moment miałam jasną i czystą głowomyśl. ;)

Chryzokole, jakiś zabłąkany turkus, szczypta kwarcu mszystego i koralików,
dużo srebra pr. 999 i 925.
Et voila!

Robię cokolwiek, by zająć myśli i ręce.
Czekam nie tylko na nową dostawę srebrnej gliny i powrót R. z delegacji, ale także na jeden z najważniejszych dni w naszym życiu - ślub.
Jak na nas przystało, grudniowy, śnieżny i mroźny. :)
Ale o tym innym razem.
Dziś skromny przerywnik. To chyba druga czy trzecia bransoletka, jaką w życiu zrobiłam.
Powód jest prosty - sama nie noszę tego typu ozdób.
Ale sprawiło mi wiele frajdy dobieranie kamyków i koralików do tej formy.
No i przez moment miałam jasną i czystą głowomyśl. ;)
Chryzokole, jakiś zabłąkany turkus, szczypta kwarcu mszystego i koralików,
dużo srebra pr. 999 i 925.
Et voila!