Uwielbiam Zimę.
Uwielbiam śnieg, mróz, sople.
Uwielbiam różowe policzki i płatki śniegu na rzęsach.
Uwielbiam wieczory, gdy spacerujemy trzymając się za ręce, nacieramy sobie policzki białym puchem, turlamy się w zaspach i lepimy bałwana.
Uwielbiam powroty z tych wypraw i zapach grzanego wina. Siadamy wtedy przy oknie, obserwujemy wirujące płatki, patrzymy sobie w oczy.
Słuchamy Nilsa Pettera Molvaera, Eivinda Aarseta, Leszka Możdżera...
Tyle przyjemności naraz. :)
Uwielbiam śnieg, mróz, sople.
Uwielbiam różowe policzki i płatki śniegu na rzęsach.
Uwielbiam wieczory, gdy spacerujemy trzymając się za ręce, nacieramy sobie policzki białym puchem, turlamy się w zaspach i lepimy bałwana.
Uwielbiam powroty z tych wypraw i zapach grzanego wina. Siadamy wtedy przy oknie, obserwujemy wirujące płatki, patrzymy sobie w oczy.
Słuchamy Nilsa Pettera Molvaera, Eivinda Aarseta, Leszka Możdżera...
Tyle przyjemności naraz. :)
Mam wrażenie, że śnieg inspiruje mnie od wieków.
Popełniłam w mym skromnym życiu mnóstwo zainspirowanych białym puchem prac: od obrazów, przez kartki świąteczne i nie tylko, zaproszenia, aż po biżuterię.
Tym razem prezentuję Wam kolczyki wykonane ze srebra próby 925, kulek kryształu górskiego i śnieżnych, całkowicie przejrzystych kryształów Swarovskiego.
Popełniłam w mym skromnym życiu mnóstwo zainspirowanych białym puchem prac: od obrazów, przez kartki świąteczne i nie tylko, zaproszenia, aż po biżuterię.
Tym razem prezentuję Wam kolczyki wykonane ze srebra próby 925, kulek kryształu górskiego i śnieżnych, całkowicie przejrzystych kryształów Swarovskiego.
Po tym, jak moja Mama podebrała mi poprzedni komplet śnieżynek, zastanawiam się czy tego nie schować w czeluściach szkatuły z dopiskiem "Własność Nurrguli, nie dotykać!" ;)
Kolejne kolczyki z motywem śniegu pojawią się na blogu już niebawem - gdy tylko ich nowa właścicielka zaakceptuje wzór. :)