Przeglądając katalog ze zdjęciami moich prac odkryłam, że mam sporo blogowych zaległości.
Prac, których nie zdążyłam Wam pokazać, albo zapomniałam...
Prac, których nie zdążyłam Wam pokazać, albo zapomniałam...
Dziś jedna z nich. Bez zbędnego gadania.
Zainspirowane nie tylko wspaniałym albumem kultowej grupy Dead Can Dance,
ale i Szekspirem oraz filmem Ingmara Bergmanna z 1977 roku.
ale i Szekspirem oraz filmem Ingmara Bergmanna z 1977 roku.
The Serpent's Egg:
Hematyt kaboszon;
srebro pr. 999 i 925, oksydowane;
dostępny
~~~
Uściski!
K.
Ps. serdecznie dziękuję za wszystkie Wasze komentarze!
Jak zapewne zauważyliście, musiałam włączyć ich weryfikację.
Niestety pojawił się spam (inteligentny nawet, bo próbował poukrywać swoje reklamy w starszych postach)...
~~~
Ps.2 wybywam na kilka dni do Polski, więc "czytamy się" w....Listopadzie! :-)
Jak zapewne zauważyliście, musiałam włączyć ich weryfikację.
Niestety pojawił się spam (inteligentny nawet, bo próbował poukrywać swoje reklamy w starszych postach)...
~~~
Ps.2 wybywam na kilka dni do Polski, więc "czytamy się" w....Listopadzie! :-)







