2012/07/04

Krówka i jaskółeczka

Była sobie krówka myszata, taka jakich dziś już nie ma. 
Miała wielki kłopot, bo przed południem, kiedy pastuszek wyganiał ją na łąkę,
muchy i komary mocno ją gryzły.



Jak tylko mogła, tak odpędzała je ogonem, ale to niewiele pomogło:
kiedy odegnała je z tyłu, przełaziły na przód,
a kiedy potrząsała łbem, siadały na grzbiecie i gryzły. 



Raz przyleciała do chlewa jaskółeczka i zapytała krówkę,
czy może w chlewie zbudować gniazdo.

- Ty, myślę, chcesz za darmo u mnie mieszkać - rzekła krówka.


- Nie jestem żadnym leniuchem, swoje mieszkanie odpracuję - odpowiedziała jaskółeczka. 
- Będę chwytała komary i muchy, bo to moje jedzenie, i od dziś żadne bąki nie będą cię kąsały. 


Krówka na to:
- Jeśli tak się ma sprawa, zbuduj tu gniazdo.


Jaskółeczka i jej mąż, latając tu i tam, co chwila przynosili źdźbło słomy,
to kawałek gliny i bardzo szybko zbudowali na belce gliniane gniazdo.



Odtąd jaskółeczka miała gdzie mieszkać,
a krówkę w chlewie już więcej nie gryzły ani komary, ani muchy, ani żadne owady.*

Matka Przyroda i jej dzieci, Alojzy Nagel. 


Owocowe:
srebro pr. 925 i 999;
długi, czerwony Jaspis,
drobne kamienie: fuksjowy Agat, fioletowy Ametyst, bordowy Granat;
62mm;
dostępne.


Ściskam!
K.