Spadł kiedyś w lipcu
Śnieżek niebieski,
Szczekały ptaszki,
Szczekały ptaszki,
Ćwierkały pieski.
Fruwały krówki
Nad modrą łąką,
Śpiewało z nieba
Zielone słonko.
Gniazdka na kwiatach
Wiły motylki,
Trwało to wszystko
Może dwie chwilki.
A zobaczyłem
Ten świat uroczy,
Gdy miałem właśnie
Przymknięte oczy.
Gdym je otworzył,
Wszystko się skryło
I znów na świecie
Jak przedtem było.
Wszystko się pięknie
Dzieje i toczy...
lecz odtąd - często
przymykam oczy.*
* Julian Tuwim, Cuda i dziwy
Gdy byłam dzieckiem, bardzo lubiłam ten wiersz.
Być może dlatego, że często, gdy zamykałam oczy,
widziałam równie "dziwny" i piękny świat?
Być może dlatego, że często, gdy zamykałam oczy,
widziałam równie "dziwny" i piękny świat?
Nadal bardzo lubię ten wiersz.
I nadal, pod zamkniętymi powiekami, mam swój świat.
I nadal, pod zamkniętymi powiekami, mam swój świat.
Tylko dzięki temu fragmentowi dziecka we mnie, rodzą się czasami dziwne pomysły...
...jak te pierścionki. :-)
1. Warkocz:
srebro pr. 999, nieoksydowane, polerowane;
Topaz mistyczny w opalizujących odcieniach czerni;
regulowany;
dostępny.
2. Steampunk:
srebro pr. 999 (drut i blacha), oksydowane, polerowane;
regulowany;
niedostępny.
Uściski!
K.








