2012/03/26

Słodkowodny

Ledwo przyszła Wiosna, a już zapachniało Latem!
Co prawda rośliny dopiero wypuszczają pierwsze zielone pędy,
ale krokusy, żonkile, stokrotki, dzwonki i inne piękne kwiatuszki
już dawno rozwinęły swe skrzydełka i patrzą na mnie ciekawskim okiem!
A do tego ta temperatura.... W ciągu dwóch tygodni skoczyła od -7 do +20.
Codziennie. Słonecznie. Z przerwami na maleńki, życiodajny deszcz. 

Mam nadzieję, że u Was też jest ciepło i przyjemnie?
Oczywiście ja jestem zimowym stworzeniem, urodzonym Zimą i wielbiącym śnieg ponad wszystko,
ale muszę przyznać, że na samą myśl o pływaniu w jeziorze, robi mi się ciepło na sercu.
A ponieważ nie należę do morsów,
wolę pływać w przyjaznych dla ciała warunkach pogodowych. ;-)

Już się nie mogę doczekać...
...dlatego pozwoliłam sobie na chwilę zapomnienia. 
Marząc o ciepłej wodzie w Bodeńskim, ulepiłam srebrne muszelki. 
Białe, słodkowodne perły są jak wymuskane przez wodę kamienie.

Tu nie ma piaszczystych plaż.
Brzegi pełne są otoczaków, a do wody najlepiej wejść
ze specjalnego pływającego pomostu ze schodkami.
A później....później dać się ponieść delikatnie falującej powierzchni wody tak czystej,
że dno widać nawet na kilku metrach głębokości.
I rozkoszować się przy tym widokami dookoła.

Kiedy powietrze jest klarowne, można obserwować szczyty szwajcarskich Alp; 
kiedy mniej - atrakcje w zasięgu wzroku: ruiny zamku Bodman,
Marienschlucht - wąwóz pełen drewnianych schodów,
zielone wzgórza porośnięte lasami, ptaki, chmury,
a dla tych mniej romantycznych - jasnowłosych panów i opalone panie oraz ich jachty, i żaglówki. ;-)

A to widoki z tylko tej jednej, mojej ulubionej, plaży,
więc pomyślcie, co można zobaczyć z innych... :-)

Słodkowodny:
ręcznie wykonane muszelki srebrne pr. 999, oksydowane i polerowane;
perły słodkowodne, białe;
zapięcie bransoletki odraz sztyfty z barankami - srebro pr. 925;
dostępny

Ściskam!
K.