Wychodzę z założenia, że szczęście to sposób życia; droga, którą codziennie podążamy, a nie cel.
Staram się nie zapominać o tym bez względu na okoliczności.
Czasami jednak szczęściu trzeba odrobinę pomóc...
Staram się nie zapominać o tym bez względu na okoliczności.
Czasami jednak szczęściu trzeba odrobinę pomóc...

Czterolistna koniczyna to jeden z najpopularniejszych naturalnych amuletów przynoszących szczęście. Dlaczego? Jej magia zawiera się w mocy przypisywanej liczbie cztery:
cztery strony świata, cztery wiatry, cztery pory roku, cztery (ja twierdzę, że pięć) żywioły,
cztery frazy życia (dzieciństwo, młodość, wiek dojrzały i starość)...

Quattrofolium należy zasuszyć i nosić przy sobie
- na 10 tysięcy trójlistnych przypada jedna czterolistna -
albo można zastąpić ją wykonanymi z metali i kamieni szlachetnych amuletami
o takim kształcie lub z takim motywem.

Według tradycji każdy listek symbolizuje coś innego: nadzieję, wiarę, miłość i szczęście.
Celtowie uważali ją za symbol ochronny i odstraszający zło.

Postanowiłam więc stworzyć swoją wersję takiego amuletu.
Koniczynę wykonałam ręcznie z gliny srebrnej.
Do kompletu powstała też dziurkowana, spękana kuleczka. :-)
Aby było w nim jeszcze więcej dobra i szczęścia, dobrałam same zielone kamienie.
Od dużej kropli agatu ( Danke, Katharina!) zaczynając, przez fasetowaną łezkę zielonego ametystu,
fasetowane kuleczki zielonego onyksu i fluorytu, chryzokolę i na sieczce malachitowej kończąc.
Jeszcze gnieciona kuleczka srebrna oraz łańcuszek et voila!
Gotowy!
Myślę, że do szczęścia więcej nie trzeba...
A Wy co sądzicie?
A Wy co sądzicie?
Quattrofolium - czterolistna koniczyna:
ręcznie formowane srebro pr.999 (koniczyna i kulka w kropki);
łańcuszek srebrny pr. 925 (ok.70cm)
agat zielony, ametyst zielony, onyks zielony, fluoryt, chryzokola, malachit - sieczka,
srebrna kulka gnieciona
Ściskam!
K.

