Wierni fani Pewnego Misia z pewnością nie będa mieli problemu z rozpoznaniem źródła tytułu posta... ;)
Tym, którzy nie znają, podpowiem:

A wszystko przez to, że mam niewiele wolnych chwil ostatnimi czasy (poza weekendami oczywiście, kiedy to praca nr 2 wrze tudzież wyciągamy się z R. na jakieś wycieczki),
wdrażam się w nową pracę, próbuję wypędzić choróbsko, zabawiam Kocury i załatwiam milion innych spraw związanych z egzystowaniem tak zwanym.
wdrażam się w nową pracę, próbuję wypędzić choróbsko, zabawiam Kocury i załatwiam milion innych spraw związanych z egzystowaniem tak zwanym.
W każdym razie uplotłam w tamtym tygodniu beczułkę miodu, zwaną Ulem.
Kamień, to agat karneolowy, o którym mowa była w tym poście. Ramka to, naturalnie, srebro oksydowane. Krzywizny tym razem zaplanowane - widział ktoś idealnie prosty dziki ul? :P
Kamień, to agat karneolowy, o którym mowa była w tym poście. Ramka to, naturalnie, srebro oksydowane. Krzywizny tym razem zaplanowane - widział ktoś idealnie prosty dziki ul? :P
A ponieważ się spieszę, nic więcej nie dodam. Obejrzyjcie, posmakujcie, oceńcie. :)