Na pomysł wisiora z agatem karneolowym (gr. aghatos - dobry) wpadłam podczas jednej z sierpniowych burz. Tak bardzo przypominał mi kolorem kamień piorunowy, zwany również palcem Berkuna (żmudzka nazwa słowiańskiego boga Peruna), znaleziony w dzieciństwie na łące za domem. Właściwie większość kamieni ozdobnych, półszlachetnych czy szlachetnych, z którymi pracuję, wybieram intuicyjnie, polegając na moich skojarzeniach i odczuciach. Dlatego moja biżuteria przede wszystkim jest odzwierciedleniem mojego gustu, moich pragnień, moich wyobrażeń.
Agat jest odmianą chalcedonu, a jego nazwa pochodzi od nazwy południowosycylijskiej rzeki Achates (dziś - Dirillo), gdzie kamień wydobywano już w starożytności. Wówczas wykonywano z niego amulety i ozdoby: od babilońskich i perskich pieczęci, rzymskich i greckich sygnetów poprzez kamee i gemmy, aż po ozdoby ołtarzy, a także naczynia, brosze i wisiory... jak widać kamień nadal cieszy się popularnością i powstają
z niego różnego rodzaju ozdoby biżuteryjne.
z niego różnego rodzaju ozdoby biżuteryjne.
Agatem został nazwany także jeden z osiemnastu miesięcy w kalendarzu Majów (trwał od 13. maja do 1. czerwca), a jego opiekunem był bóg Usunkunkyum, zwany także młodszym bratem Słońca. I to właśnie jemu poświęcam poniższy wisior (to jedna z moich pierwszych wrappowych prac, więc proszę niedoskonałości wybaczyć :P ).
K.
K.
