Podobno z natury lubię porządek?!
Wykorzystałam dzisiejszy dzień na układanie, odkurzanie, przekładanie i pakowanie drobiazgów tak potrzebnych do wyrobu bizuterii. Dokopałam się przy okazji do dawno zapomnianych koralików i kamyków z epoki moich początków biżuteryjnych. Jak widać poniżej, efekty sprzątania mogą być zaskakujące.... :)
Zimowe winogrona wykonałam z elementów posrebrzanych, koralików, kryształków i turkusów.
Jesień to połączenie koralików, kryształków i elementów posrebrzanych.
Teksański (akurat Kasia śpiewała o piosence, która musi posiadać tekst w radiowej Trójce) składa się z koralików i elementów posrebrzanych.
Na zielonej łące pasą się zające... trala lala la... ledwo się powstrzymałam od wkomponowania w te trójkąty oka boga Ra. ;)