Kołtuniasty i omszały
Aż do samych stóp,
Z bagien, z parowów zdziczałych
Wybiegł czarny bóg!
Za nim morowce i nocnice,
I różne roidła;
Gasi nowych gwiazd mgławice
Niech się nie rozwidnia!
Pazurów rozcapierzonych
Raniące ościenie-
Chce gnać w różne świata strony,
Budząc przerażenie.
Z nim zaguba i ciemnica
Zgodnie się zmówiły,
By się w tajniach -tajemnicach
Dusze zatraciły.
Z kobuzami przez rozstaje
Wszystko w dzikim pędzie!...
Czarny bóg w płomieniach staje,
W ognistym odmęcie.
Rozpłomienia się zwęgla
Czarnożmijny bóg-
Próżno po białego sięgał,
Znów go biały zmógł!*
Aż do samych stóp,
Z bagien, z parowów zdziczałych
Wybiegł czarny bóg!
Za nim morowce i nocnice,
I różne roidła;
Gasi nowych gwiazd mgławice
Niech się nie rozwidnia!
Pazurów rozcapierzonych
Raniące ościenie-
Chce gnać w różne świata strony,
Budząc przerażenie.
Z nim zaguba i ciemnica
Zgodnie się zmówiły,
By się w tajniach -tajemnicach
Dusze zatraciły.
Z kobuzami przez rozstaje
Wszystko w dzikim pędzie!...
Czarny bóg w płomieniach staje,
W ognistym odmęcie.
Rozpłomienia się zwęgla
Czarnożmijny bóg-
Próżno po białego sięgał,
Znów go biały zmógł!*
*Janek Kupała
W noc, kiedy granica między światami jest cienka, życzę Wam kontaktu z Tymi,
którzy odeszli, który pozwoli zapełnić pustkę jaką po sobie zostawili.
Niezależnie od tego, jak nazywacie
i jak świętujecie ten czas - życzę Wam nadziei, zrozumienia i równowagi.
którzy odeszli, który pozwoli zapełnić pustkę jaką po sobie zostawili.
Niezależnie od tego, jak nazywacie
i jak świętujecie ten czas - życzę Wam nadziei, zrozumienia i równowagi.
Ściskam,
K.