Lubię jesienne, deszczowe dni.
Można wtedy obserwować kolorowe parasole tańczące na chodnikach.
Skakać w kaloszach po kałużach. Liczyć spadające krople.
Można wtedy obserwować kolorowe parasole tańczące na chodnikach.
Skakać w kaloszach po kałużach. Liczyć spadające krople.
Można włączyć "Deszczową piosenkę"
i z kubkiem pachnącej herbaty w dłoni balansować w ciepłych bamboszach po podłodze.
i z kubkiem pachnącej herbaty w dłoni balansować w ciepłych bamboszach po podłodze.
Można włożyć płaszcz przeciwdeszczowy, a wielki, mięsisty szal nikogo już nie dziwi.
I nagle świat ma tysiące odcieni szarości, złamanej kolorami jesiennych liści.
Można też złapać za młotek i drut.
Do kociołka dorzucić kilka kropel kamieni księżycowych i mieszać,
aż powstanie nabrzmiała deszczem, chmurna brosza.
Do kociołka dorzucić kilka kropel kamieni księżycowych i mieszać,
aż powstanie nabrzmiała deszczem, chmurna brosza.
A później można zrobić tej chmurce zdjęcia,
takie sobie, bo przecież za oknem szarość ;-), i pokazać na blogu.
takie sobie, bo przecież za oknem szarość ;-), i pokazać na blogu.
U Was też pada?
Chmurka deszczowa:
- miedź młotkowana, oksydowana, polerowana;
- 5 kropki kamienia księżycowego;
- 35mm szerokości, 50mm długości;
- dostępna niedostępna
Ściskam!
K.