*
*
Zauroczona od dawna pięknymi barwami świecących w połączeniu z ziemskim polem magnetycznym gazów, postanowiłam wykonać swoją wersję Zorzy Polarnej.
Zielenie i czerwienie Zorzy to zasługa tlenu,
purpura i bordo to azot, fiolety i odcienie niebieskiego to wodór i hel.
Niesamowita feeria barw.
purpura i bordo to azot, fiolety i odcienie niebieskiego to wodór i hel.
Niesamowita feeria barw.
Według nordyckiej mitologii autorstwa Thomasa Bulfincha to, co ludzie nazywają
Zorzą Polarną, Aurora Borealis, Światłami Północy,
w rzeczywistości są mieniącymi się wielobarwnie zbrojami walecznych Walkirii,
uzbrojonych w hełmy i włócznie, przemierzających niebo na swych rumakach.
Zorzą Polarną, Aurora Borealis, Światłami Północy,
w rzeczywistości są mieniącymi się wielobarwnie zbrojami walecznych Walkirii,
uzbrojonych w hełmy i włócznie, przemierzających niebo na swych rumakach.
Ten mit jednak nie znalazł potwierdzenia w żadnych nordyckich źródłach - co, być może,
wynika z faktu, że niegdyś odległość Bieguna Północnego
od teraźniejszej Skandynawii była dla wielu nie do pokonania -
- ówcześni ludzie nie znali więc takiego zjawiska.
wynika z faktu, że niegdyś odległość Bieguna Północnego
od teraźniejszej Skandynawii była dla wielu nie do pokonania -
- ówcześni ludzie nie znali więc takiego zjawiska.
Pierwsze nordyckie wspomnienie o norðrljós pojawia się dopiero w norweskiej kronice
Konungs Skuggsja z 1230 roku.
Kronikarz słyszał o tym fenomenie od powracających z Grenlandii rodaków.
Tłumaczył on owo zjawisko na trzy możliwe według niego sposoby:
rozległymi pożarami wokół oceanu,
promieniami słonecznymi sięgającymi Ziemi także w nocy
lub gromadzeniem przez lodowce energii w takiej skali, że w końcu stały się one fluorescencyjne.
Konungs Skuggsja z 1230 roku.
Kronikarz słyszał o tym fenomenie od powracających z Grenlandii rodaków.
Tłumaczył on owo zjawisko na trzy możliwe według niego sposoby:
rozległymi pożarami wokół oceanu,
promieniami słonecznymi sięgającymi Ziemi także w nocy
lub gromadzeniem przez lodowce energii w takiej skali, że w końcu stały się one fluorescencyjne.
Choć dziś wiemy w jaki sposób powstaje zorza, zachwyca mnie przenikliwość umysłu dawnego kronikarza,
który potrafił już wówczas połączyć to zjawisko ze Słońcem.
który potrafił już wówczas połączyć to zjawisko ze Słońcem.

Aurora pojawia się także w mitologii rzymskiej i greckiej (Eos), jako bogini jutrzenki, brzasku, świtu,
odnawiająca się każdego ranka.
Może, skąpana w słonecznym świetle, wygląda podobnie? ;-)

Aurora:
muszla Paua;
srebro pr.999 oksydowane na kolorowo i przetarte;
wysokość: 70mm, w tym 60mm sama muszla;
szerokość w najszerszym miejscu: 40mm;
Ściskam!
K.




