2012/02/24

Okno na świat

I
Głowa jest zimna Gwiazda chłodzi przełyk
tylko okno płonie we krwi

Lubię być obcy pod Twoim oknem
jakby na pół urodzony.

Myślę o Twoim brzuchu
ręce chowam za siebie

Teraz sprawdzam rysy swojej twarzy
jakbym je ustalał
z Twoimi wargami.

Śmierć jest obojnakiem.

II
Gwiazda przeciekła do stóp I tak muszę iść
twarz pali a podbrzusze jak otwarte okno

Kiedy śpisz wiesz o czym ja myślę

Lecz czy śpiącą można zbudzić grzecznie

Rafał Wojaczek, Okno, sierpień 1966r.

Moje myśli krążą wokół okien.
Tych wpuszczających światło, powietrze, mądrość, wiedzę, wiarę i miłość.

 Otwarte okna to koty wygrzewające się na parapetach,
kwitnące w doniczkach kwiaty i zioła, zapach traw,
ale także otwarty umysł i ramiona.

Chyba nadszedł czas, bym umyła po Zimie swoje okna,
przygotowała swoje wnętrze na nadchodzącą Wiosnę...

Wiele z Was zaklina już Wiosnę - widziałam na Waszych blogach powiewy zieleni, kwiaty, słoneczne twory.
Zaklinam i ja - Oknem na świat. Niedużym. 
I chociaż uwielbiam Zimę, a tegoroczna dopiero w lutym łaskawie obdarowała mnie śniegiem i mrozem,
to tęsknię już za zielenią...


Okno na świat:
ręcznie formowane srebrne okno i roślinność wszelaka;
wrzosowa i dwie żółte cyrkonie;
cytryny i wrzosowe fluoryty wplecione w łańcuszek srebrny pr. 925;
25 x 17mm;
długość łańcuszka 53cm;
dostępny niedostępny


Ściskam, 
K.