Bladolica, odziana w śnieżnobiałe szaty, jak zwykle wieczorem, gdy jej brat Helios czyści swe rumaki,
wyjeżdża Selene w swym dwukonnym rydwanie i oświetla tajemniczym blaskiem Ziemię.
Spogląda w dół i dostrzega pięknego młodzieńca maszerującego wśród łąk.
Zauroczenie przychodzi odrazu, a spragnione miłości serce wypełnia się po brzegi...

Bogini odwiedza młodzieńca o poranku, ten odwzajemnia uczucia pięknej nieznajomej
i odtąd spędzają ze sobą wiele dni, rozstając się jedynie nocą.
Endymion, bo tak zwą owego mężczyznę, martwi się i próbuje odgadnąć,
co jest przyczyną nocnych ucieczek ukochanej.
Selene nie może już dłużej ukrywać prawdy - wyjawia więc pasterzowi o łagodnych oczach
swoje boskie pochodzenie.
Oboje płaczą, wiedzą bowiem, że romans śmiertelnika z nieśmiertelną musi zakończyć się źle.

Endymion z bezradności rzuca się w przepaść ze skały, jednak nie ginie.
To Selene ubłagała u Nyks zesłanie nie Tanatosa - śmierci, lecz Hypnosa - snu, na pięknego młodzieńca.
Odtąd śpi on, wiecznie młody, i śni -być może- o swojej jasnej ukochanej snem wiecznym.

Smutna Selene świeci nieco słabszym blaskiem,
a gdy tylko Księżyc chowa się za obłokami przynoszącej ulgę Nefele,
schodzi białowłosa do groty, w której śpi wiecznym snem Endymion.
Za każdym razem obdarza go pocałunkiem w nadziei, że ten się obudzi i będą znów szczęśliwi razem...

Schodząc tak co noc z nieboskłonu, Selene pozostawia na Ziemi swój ślad.
Kropelkami rosy znaczy swoją drogę wśród pól i łąk, na źdźble trawy i liściu...
Rosa to jej łzy wylane z żalu nad niespełnioną miłością...
...tak zbawienne dla ludzkości w czasie suszy.
wyjeżdża Selene w swym dwukonnym rydwanie i oświetla tajemniczym blaskiem Ziemię.
Spogląda w dół i dostrzega pięknego młodzieńca maszerującego wśród łąk.
Zauroczenie przychodzi odrazu, a spragnione miłości serce wypełnia się po brzegi...

Bogini odwiedza młodzieńca o poranku, ten odwzajemnia uczucia pięknej nieznajomej
i odtąd spędzają ze sobą wiele dni, rozstając się jedynie nocą.
Endymion, bo tak zwą owego mężczyznę, martwi się i próbuje odgadnąć,
co jest przyczyną nocnych ucieczek ukochanej.
Selene nie może już dłużej ukrywać prawdy - wyjawia więc pasterzowi o łagodnych oczach
swoje boskie pochodzenie.
Oboje płaczą, wiedzą bowiem, że romans śmiertelnika z nieśmiertelną musi zakończyć się źle.

Endymion z bezradności rzuca się w przepaść ze skały, jednak nie ginie.
To Selene ubłagała u Nyks zesłanie nie Tanatosa - śmierci, lecz Hypnosa - snu, na pięknego młodzieńca.
Odtąd śpi on, wiecznie młody, i śni -być może- o swojej jasnej ukochanej snem wiecznym.

Smutna Selene świeci nieco słabszym blaskiem,
a gdy tylko Księżyc chowa się za obłokami przynoszącej ulgę Nefele,
schodzi białowłosa do groty, w której śpi wiecznym snem Endymion.
Za każdym razem obdarza go pocałunkiem w nadziei, że ten się obudzi i będą znów szczęśliwi razem...

Schodząc tak co noc z nieboskłonu, Selene pozostawia na Ziemi swój ślad.
Kropelkami rosy znaczy swoją drogę wśród pól i łąk, na źdźble trawy i liściu...
Rosa to jej łzy wylane z żalu nad niespełnioną miłością...
...tak zbawienne dla ludzkości w czasie suszy.
Rosa naszyjnik / The Dew necklace:
kryształy górskie / Rheinstones (rock crystals)
oksydowane i polerowane srebro 999 / oxidated and polished fine silver
sprzedany / sold
Ściskam!
K.
Victor Florence Pollet, Endymion i Selene, 1850-1860r.

Post idealny jako przerywnik w analizowaniu budżetu i bilansu Jednostki samorzadowej.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam, Mariola:)
Przepiękny wisior, z wrażenia teraz muszę szukać szczęki na podłodze :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJest fenomenalny, wyrafinowany i skończenie doskonały. ech...chciała bym takie piękne rzeczy robić.
Niezwykły wisior. Uwielbiam ten klimat u Ciebie.
OdpowiedzUsuń na zawsze@Mariola cieszę się, że mogłam nieco pomóc odsapnąć od ciężkiej pracy. :)
OdpowiedzUsuń na zawsze@AgDaFilc kochana, robisz równie piękne, o ile nie piękniejsze rzeczy! Sama widziałam!
@Cytrynowe Curry dziękuję. :) To wszystko zasługa śniegu. ;)
Azur z drucika jest tak perfekcyjny i piekny ze patrze i patrze i powdziwiam.......
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny, zastawiam się nad kolejną wymianą z Tobą...ale zobaczymy... trochę nie robiłam w sutaszu i muszę się rozkręcić ;D
OdpowiedzUsuń na zawszepiękny wisior :)
OdpowiedzUsuń na zawszepiękny ^^ idealna rosa :)
OdpowiedzUsuń na zawsze@Atena: dziękuje kochana, uczę się nieustannie... :)
OdpowiedzUsuń na zawsze@Ludożerna: to się raczej nie uda. Niestety zrezygnowałam z "wymianek".
@Kasia i Tuome: dziękuję :)
Piękny, nic dodać nic ująć. Idealnie oprawiłaś ten kryształ srebrem. Poezja wywijania drutu, jeśli można tak napisać ;)
OdpowiedzUsuń na zawszebuu, szkoda, a można się zapytać, dlaczego? :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCudowna!!! Idealnie oddaje mityczny nastrój, smutny blask księżyca...
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny :)
OdpowiedzUsuń na zawszePrzepiękny naszyjnik! Wygląda jak klejnot ze szkatuły jakiejś szlachcianki. W dodatku jakoś nie kojarzy mi się z rosą, ale bryłką lodu uwięzioną w misternej klateczce :) Królowa śniegu zzieleniałaby z zazdrości :)
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny... to za mało powiedziane. Jest nieziemski :D Że też Twoje palce potrafią takie rzeczy tworzyć... Zazdroszczę :D
OdpowiedzUsuń na zawszeWiedziałam, że to kryształ, on mnie leczy z wszelkich dolegliwości. Biel i czerń moi ulubieńcy. Jak zwykle piękna oprawa.
OdpowiedzUsuń na zawszeIntrygują mnie Twoje spadające gwiazdki, gdzie można się w takie wyposażyć.
Jak zwykle niezwykle przepięknie i magicznie :) :* Jesteś niesamowita! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeI znów nas oczarowałaś:) Cudnym wisiorem i opowieścią.., boskie...
OdpowiedzUsuń na zawszeObraz też mnie zaciekawił, może jakaś szkatuła z jego udziałem, jak myślisz?:)
Pozdrawiam serdecznie!
cudowna biżuteria i klimat bloga, jesteś jak czarodziejka :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję, dziękuję. :)
OdpowiedzUsuń na zawsze@Ludożerna: tak po prostu. :)
@Anabel: a wiesz, też miałam lodowe skojarzenia. Ale później dostrzegłam kropelkę rosy na trawie w tym kamieniu. I tak już zostało. :)
@Orin: kochana, spod Twoich palców wychodzą takie cuda, że nie masz czego zazdrościć!
@Marzena, Asjah, Srebrnolistka, Carmen, Anna: DZIĘKUJĘ!
@Zdolność-tworzenia: wygoogluj 'śnieg na bloga' - korzystałam chyba z pierwszego linku, który się pojawi. :)
@Bulma: szkatułka z Selene i Endymionem? Ale tylko, jeśli wyjdzie spod Twoich rąk! Świetny pomysł! :)
no ale Ty pięknie piszesz i do tego Twoje prace - bardzo klimatyczne to wszystko - z charakterem
OdpowiedzUsuń na zawszeps. i nazwa bloga - niezwykle intrygująca, niezwykle
dawno Cię nie odwiedzałam, wchodzę, i od razu szczęka mi opadła:D ten naszyjnik jest naprawdę niesamowity!:)
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję! Ja u Ciebie dawno też nie byłam, aż wstyd! Ale już nadrobiłam! I jak zwykle zachwycasz, jak zwykle.... :) Muszę sobie Ciebie w linki wpisać, to będę częściej zaglądać. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki śliczne;) ja już cię obserwuję i będziesz mi wyskakiwała w obserwowanych blogach jak napiszesz coś nowego;) Także pisz i pokazuj bo cudnie się Ciebie czyta i ogląda:):):) A co do surowych kamieni to po cichu już zazdroszczę Ci kolekcji;)
OdpowiedzUsuń na zawszeWyjątkowy kamień w wyjątkowej oprawie, ...znowu się zapatrzyłam :)
OdpowiedzUsuń na zawszePrzepiękny i taki eteryczny jak rosa:) Pozdrawiam Sylwia
OdpowiedzUsuń na zawszeCudowny :)
OdpowiedzUsuń na zawsze