2011/09/19

Jeszcze tylko 9.999.997 marzeń do spełnienia...

Nad Bodeńskie zawitała Pani Jesień
Jednego dnia ciepła i słoneczna, drugiego deszczowa i ziejąca wiatrem.
A z jesienią przyszedł czas na....urlop! Tegoroczny, tak wyczekiwany przeze mnie urlop, 
to spełnienie jednego z miliona moich marzeń! :-) 

Przez ostatni tydzień wszystko to stało pod znakiem zapytania, 
ponieważ przypałętało mi się straszliwe choróbsko w postaci zapalenia uszu...tak, uszu, nie jednego ucha. 
A jak tu jechać na Północ, skoro ledwo się żyje?
Całe szczęście jest już lepiej i chyba dam radę wydobrzeć przed wylotem. 
Szczegółów wyprawy na razie nie zdradzam, ale Ci, którzy mnie znają, a także stali Czytelnicy bloga, doskonale wiedzą, dokąd się udajemy... 

Na pożegnanie Lata oraz na urlopową rozłąkę ulepiłam więc wisiorek. 
Zielony. Soczysty. Z nutką słonecznej cytrynki. I z warkoczem, jak kłos dojrzałego zboża. 
Ta druza agatu przeleżała już swoje w szufladzie... 
Czas już, by powędrowała w świat, do Nowej Właścicielki
u której - mam nadzieję - częściej będzie widziała światło słoneczne. 

Moi Drodzy, widzimy się po 10. października! Mam nadzieję, że na mnie zaczekacie... 
Obiecuję masę wspaniałych atrakcji wizualnych.
Będę tęsknić, troszku. 

Pożegnanie Lata / Goodbye Summer:
druza zielonego agatu / green agathe druse
cytryny / citrines
zielone apatyty / green apatites
zielone onyksy / green onyxes
fluoryty / fluorites
warkocz srebrny pr.999 / fine silver braid
sprzedany / sold


Do zobaczenia wkrótce! Ściskam!
K. 


Ps. serdecznie dziękuję za Wasz odzew w sprawie konkursu! 
Niestety nie udało mi się wygrać - do pierwszej nagrody zabrakło mi ponad 100 "lajknięć"...tak nas wszystkich, nie tylko mnie, wyprzedziła pewna pani... ;) Niemniej dziękuję za fajną zabawę i Wasze głosy.