2011/08/20

Campanula

Kochani,
mózg mi paruje od tych upałów ;) i nie wiem, co napisać!
Przez ostatni tydzień biegaliśmy po przyjemnie chłodnych Mazurach i Warmii,
załatwiając masę urzędowo-papierkowych spraw, odwiedzając znajomych i rodzinę
oraz zahaczając o tradycyjne polskie wesele.
Wróciliśmy nad Bodeńskie, a tu wskaźnik temperatury utknął na 30 stopniach
i nie ma zamiaru się ruszyć! W dół oczywiście! Bo w górę - ależ proszę bardzo,
chętnie i w podskokach!

Rozpływam się zatem i marzę, by położyć się na chłodnej trawie
(a nie suchych wiórkach spalonych słońcem), palce zatopić w polnych kwiatach
i nacieszyć oko fioletem Dzwonków.
Campanula, pięknie opadające kaskadami drobne kwiatuszki, przypominające wodospad, zakradły się na bloga. Jeden dzwoneczek - w postaci drobnego wisiorka.

Właściwie powstały dwa egzemplarze, łudząco podobne do siebie,
jednak o zbyt bujnym indywidualizmie, by uznać je za parę kolczyków. ;)
Jednym zatem dzielę się z Wami, a drugi - nareszcie! - zagości w mojej osobistej szkatułce.

O właściwościach ametystów pisałam już wielokrotnie,
najszerzej jednak przy okazji tego kompleciku.
Uwielbiam ten kamień nie tylko ze względu na jego ciekawe właściwości (może drinka?),
ale także ze względu na głęboki, magiczny kolor.


Campanula:
srebro pr. 999 i 925 / fine and sterling silver
fioletowy ametyst / purple amethyst
sprzedany / sold


Ściskam!
K.
Ps. Korzystając z okazji zapraszam Was również na Wyzwanie Pink$Blue do Kreatywnego Kufra! Sznurówka po prawej stronie! :)