Na początku było światło, bezkresne morze i krążący pod nad tą otchłanią pod postacią łabędzia
- bóg Świętowit.
Bóg czuł się bardzo samotny, spostrzegłszy więc swój cień na wodzie, postanowił oddzielić go od ciała z nim związanego. Tak oto Świętowit stworzył bogów Swaroga i Welesa.
Bóg czuł się bardzo samotny, spostrzegłszy więc swój cień na wodzie, postanowił oddzielić go od ciała z nim związanego. Tak oto Świętowit stworzył bogów Swaroga i Welesa.
Swaróg zamieszkał w uplecionej z promieni światła łodzi i podróżował w niej po bezkresnym morzu. Wales zaś zanurkował w głębiny i tam spędzał większość czasu.
Po pewnym czasie obu bogom znudziła się monotonia morza i zapragnęli stworzyć stały ląd. Swaróg namówił zatem Welesa, by ten zanurkował na samo dno morskiej otchłani i przyniósł mu garść piasku. Zbierając piasek, Weles miał wypowiedzieć zaklęcie zawierające ziarno współpracy:
"Z mocą Swaroga i moją".
"Z mocą Swaroga i moją".
Bóg dwukrotnie nurkował, jednakże dopiero przy trzeciej próbie udało mu się dosięgnąć dna bezkresnego morza i schwycić garść piasku. Weles był jednak samolubny i zapragnął stworzyć ląd tylko dla siebie - ukrył więc kilka ziaren piasku w ustach.
Po wynurzeniu się Weles wyciągnął dłoń ku Swarogowi, ten zaś wziął kilka ziaren piasku i rozrzucił je po powierzchni wody, tworząc w ten sposób ciągle rosnący suchy ląd.
Również piasek w ustach Welesa zaczął rosnąć, co zmusiło boga do wyplucia pęczniejących ziaren. Tam, gdzie splunął, zaczęły piętrzyć się góry.
Również piasek w ustach Welesa zaczął rosnąć, co zmusiło boga do wyplucia pęczniejących ziaren. Tam, gdzie splunął, zaczęły piętrzyć się góry.
Kolebka świata, którą stworzyli była niewielka i ledwo mieściła dwóch bogów.
Samolubny Weles postanowił sam zapanować nad wysepką i pozbyć się Swaroga, topiąc go w otchłani morza. Kiedy tylko Swaróg zasnął, Weles podniósł go i zaczął nieść w kierunku brzegu. Jednak gdy próbował się do niego zbliżyć - brzeg odsuwał się dalej w morze. Świat osiągał coraz większe rozmiary
w miarę tego, jak zdesperowany Weles niósł Swaroga do morza.
Zmęczony bóg w końcu zrezygnował.
Samolubny Weles postanowił sam zapanować nad wysepką i pozbyć się Swaroga, topiąc go w otchłani morza. Kiedy tylko Swaróg zasnął, Weles podniósł go i zaczął nieść w kierunku brzegu. Jednak gdy próbował się do niego zbliżyć - brzeg odsuwał się dalej w morze. Świat osiągał coraz większe rozmiary
w miarę tego, jak zdesperowany Weles niósł Swaroga do morza.
Zmęczony bóg w końcu zrezygnował.
Kiedy Swaróg obudził się spostrzegł, że ląd się powiększył. Początkowo uradowany, po pewnym czasie zaczął się niepokoić, że nie starczy nieba, aby przykrywało rozrastający się ląd.
Podzielił się swoimi obawami z Welesem, ten jednak nie chciał go słuchać i niczym się nie przejął. Wobec takiej reakcji Swaróg zaczął podejrzewać, że Weles coś przed nim ukrywa. Stworzył więc pszczołę, którą wysłał na przeszpiegi. Owad usiadł na ramieniu Welesa i śledził jego poczynania. Ten zaś, wraz ze stworzonym z morskiej piany kozłem,
śmiał się z głupiego boga Swaroga, który nie potrafi powstrzymać rozrastania się świata. Opowiedział nowemu towarzyszowi, że wystarczy kijem wyznaczyć wszystkie strony świata, aby ten przestał rosnąć. Pszczoła, wróciwszy do Swaroga, opowiedziała mu, co słyszała. Bóg nie czekając zbyt długo,
skręcił z morskich fal i światła kij, wyznaczył nim wszystkie strony świata i rzekł: "Wystarczy Ziemi".
Świat przestał się rozrastać i stał się takim, jakim go dziś widzimy.
Podzielił się swoimi obawami z Welesem, ten jednak nie chciał go słuchać i niczym się nie przejął. Wobec takiej reakcji Swaróg zaczął podejrzewać, że Weles coś przed nim ukrywa. Stworzył więc pszczołę, którą wysłał na przeszpiegi. Owad usiadł na ramieniu Welesa i śledził jego poczynania. Ten zaś, wraz ze stworzonym z morskiej piany kozłem,
śmiał się z głupiego boga Swaroga, który nie potrafi powstrzymać rozrastania się świata. Opowiedział nowemu towarzyszowi, że wystarczy kijem wyznaczyć wszystkie strony świata, aby ten przestał rosnąć. Pszczoła, wróciwszy do Swaroga, opowiedziała mu, co słyszała. Bóg nie czekając zbyt długo,
skręcił z morskich fal i światła kij, wyznaczył nim wszystkie strony świata i rzekł: "Wystarczy Ziemi".
Świat przestał się rozrastać i stał się takim, jakim go dziś widzimy.
Dwaj bogowie natomiast zaczęli nową kłótnię - o panowanie nad niebiosami. Tego zaś Świętowit nie mógł już wytrzymać - zawołał więc Walesa i Swaroga do siebie i podzielił świat między nich. Odtąd Swaróg panuje nad lądem, a Weles rządzi pod ziemią. Walesowi przypadła w udziale Nawia, kraina
gdzie wypasa na łąkach dusze zmarłych ludzi. Swaróg zaś stał się bogiem ognia, słońca i ziemi.
gdzie wypasa na łąkach dusze zmarłych ludzi. Swaróg zaś stał się bogiem ognia, słońca i ziemi.
Bóg swarzy:
srebro 925 i 999 / fine and sterling silver
agat karneolowy / karneolian agathe
dostępny w galerii InArtis / for sale at etsy shop