Tak między bóstwami a prawdą - powracam do społeczności bloggerskiej, więc nie będę jakoś szczególnie wylewnie się witać czy inną ekwilibrystykę powitalną uprawiać. Jestem. Zostawiam nowe ślady na śniegu. Odmieniona, bogatsza o tytuł magistra, nowe umiejętności, kolejne życiowe doświadczenia. Być może uboższa w przyjaciół (rozjechaliśmy się wszyscy po całym świecie i utrzymujemy kontakt wirtualno-telefoniczny...),
ale za to bardziej doceniająca tych, którzy pozostali.
ale za to bardziej doceniająca tych, którzy pozostali.
Nowa Ja, w nowym Mieście, z nowymi Pluszakami i niezmienną od lat pasją. Koty, koty, koty i biżuteria (oraz wszelkiego rodzaju manufaktura ;-) ). I o tym wszystkim u Nurrguli będzie można poczytać
i /może przede wszystkim?/ pooglądać.
i /może przede wszystkim?/ pooglądać.
Zapraszam.
K.


Ps. życzę Wam wszystkiego w Nowym Roku. Nigdy nie wiadomo, co się komu może przydać....